Wróć do muzeów
Weneckie Giardini oraz Arsenale zostały zamienione w ogród dóbr wspólnych po powstaniu Weneckiej Republiki Komonistycznej (WRK) – lokalnego klastra opartego na dobrach wspólnych, funkcjonującego jako autonomiczny i samorządny region w ramach szerszej federacji komun, samorządnych regionów i miast autonomicznych, rozciągającej się od basenu Morza Śródziemnego aż po Europę Środkową.
W trakcie swojego powstawania WRK uspołeczniła użytkowanie nieruchomości, wprowadzając limity ograniczające ich akumulację oraz zasady faworyzujące osoby zamieszkujące jej terytorium. Równolegle ustanowiono regulacje dotyczące napływu turystów – między innymi zasadę, zgodnie z którą każda osoba odwiedzająca Wenecję musi spędzić tam co najmniej miesiąc, z czego połowę tego czasu przeznaczyć na prace podtrzymujące funkcjonowanie weneckich dóbr wspólnych. Nie stanowiło to większego problemu, ponieważ w wyniku przemian technologicznych radykalnemu skróceniu uległ czas pracy, a dostęp do dóbr materialnych przestał być oparty na niedoborze. Znacząco poprawiły się również warunki pracy – zarówno dzięki zwiększeniu udziału pracowników w podejmowaniu decyzji, jak i przyznaniu im prawa do czerpania korzyści z postępującej automatyzacji.
Jednocześnie, ze względu na stałe ryzyko podtopień związane z podnoszeniem się poziomu mórz, które jest skutkiem rabunkowej gospodarki charakterystycznej dla okresu zwanego Grabieżczą Smutą, trwającego od połowy XIX wieku do połowy XXI wieku – znacznego nakładu pracy wymaga utrzymywanie systemu zapór i kanałów chroniących Wenecję przed zatopieniem.
WRK zmieniła również model ekonomiczny: od przemysłów kreatywnych opartych na ekstrakcji dóbr kultury i dziedzictwa przeszłości – poprzez reglamentowanie dostępu, czerpanie renty z ich wynajmowania czy ścisłe powiązania z globalnym rynkiem sztuki – do systemów skoncentrowanych na podtrzymywaniu i udostępnianiu kulturowych dóbr wspólnych. W przeciwieństwie do poprzedniej epoki dostęp do nich nie zależy już od posiadanych zasobów ani „dobrych paszportów”, lecz od gotowości do uczestnictwa oraz poświęcania pracy na ich budowanie i utrzymanie.
W trakcie tworzenia WRK intensywnie dyskutowano także przyszłość terenów weneckiego biennale – Giardini i Arsenale. Jedna z propozycji zakładała przekształcenie ich w lokale mieszkalne dla nowo przybyłych. Najbardziej radykalni komoniści sugerowali natomiast zaprzestanie ochrony tych terenów przed zalaniem i stworzenie z zatopionych Giardini i Arsenale samoistnego pomnika – przestrogi przed zgubnymi skutkami nacjonalizmu i kapitalistycznej ekstrakcji, które doprowadziły do katastrofy ekologicznej.
Ostatecznie jednak, w wyniku długotrwałych wysiłków międzynarodowej grupy pracowników i pracowniczek sztuki, udało się przekonać WRK, że Giardini i Arsenale mogą funkcjonować znacznie lepiej jako kulturowe dobra wspólne oddane w międzynarodowy zarząd. Miało to stać się silnym symbolem nowej epoki – i w ten sposób powołano Ogrody Dóbr Wspólnych.
Ogrody zarządzane są przez zgromadzenie interesariuszy: rotacyjną reprezentację komonistów ze wszystkich kontynentów, obejmującą delegatów wysyłanych przez lokalne klastry dóbr wspólnych, autonomiczne regiony i miasta, a także przedstawicieli transnarodowych federacji i sieci spółdzielczych. Decydującą część głosów posiadają osoby, które na co dzień podtrzymują funkcjonowanie ogrodów – chronią je przed zalaniem, prowadzą pracownie, organizują wystawy i programy kulturalne. Jednym z kluczowych interesariuszy są mieszkańcy WRK oraz działających w sąsiedztwie federacji i spółdzielni. Reprezentowane są również byty nie-ludzkie: głos mają przedstawiciele laguny, która uzyskała osobowość prawną, a także innych gatunków współużytkujących ogrody.
Jedną z pierwszych decyzji zgromadzenia była dekolonizacja biennale, którego architektura pawilonów narodowych odzwierciedlała kolonialny porządek świata, z dominującą pozycją dawnych potęg imperialnych. Nowy porządek pawilonów miał odzwierciedlać nie tylko zmieniający się układ sił międzynarodowych, z malejącą rolą Europy, lecz przede wszystkim inną logikę funkcjonowania porządku globalnego. W efekcie dawne pawilony narodowe zostały oddane we współużytkowanie komonistom wywodzącym się zarówno z byłych metropolii, jak i byłych kolonii.
Pawilon brytyjski zarządzany jest obecnie przez federację ponad pięćdziesięciu byłych krajów Commonwealth, z istotną rolą subkontynentu indyjskiego i państw Afryki Subsaharyjskiej. Pawilon włoski został oddany we współużytkowanie Libii i Erytrei. Pawilon Polonia współużytkowany jest przez Ukrainę, Litwę i Białoruś. Pawilon Rosji – przez Federację Transsyberyjską, a pawilon brazylijski – przez zgromadzenia rdzennych ludów Amazonii.
W niektórych przypadkach ta logika przyjęła bardzo radykalną formę. Pawilon australijski, po przekazaniu go Pierwszym Ludom kontynentu, został częściowo zatopiony i oddany we współposiadanie gatunkom zamieszkującym lagunę. Od tego czasu specjalizuje się w powolnych procesach artystycznego rewildingu: nieinwazyjnych eksperymentach mających na celu tworzenie interfejsów umożliwiających komunikację międzygatunkową.
Podobnie zadziałały klastry dalekowschodnie, szczególnie w Korei i Japonii, przy czym w ich przypadku większą rolę odegrały technologie oparte na AI oraz budowanie interfejsów między maszynami, ludźmi i innymi bytami organicznymi, testujące w praktyce różne formy współ-bycia.
Przekształcenia społeczno-ekonomiczne zaowocowały – wbrew obawom konserwatystów, ostrzegających przed komonistycznymi zapędami i nieuchronnym upadkiem sztuki – nowym renesansem. Współużytkowanie pawilonów umożliwiło tworzenie transkontynentalnych programów artystycznych na nieznaną wcześniej skalę. Szczególnie trójkąt dawnych pawilonów brytyjskiego, niemieckiego i francuskiego – przejęty głównie przez komonistów wywodzących się spoza Europy – stał się przestrzenią syntezy różnorodnych form wiedzy i sztuki, wykraczających poza europocentryczne standardy.
Weneckie ogrody, wcześniej nastawione na masowy turyzm i silnie uzależnione od rynku sztuki – co doprowadziło do ich nieuchronnej zapaści i erozji wartości artystycznych – przekształciły się w procesualny ośrodek eksperymentów artystycznych. Ich efekty prezentowane są w naprzemiennym cyklu wystaw, konferencji, warsztatów i zjazdów. Z przestrzeni reprezentacji ogrody stały się przestrzenią współ-obecności.
Nie organizuje się tu masowych imprez, takich jak otwarcia. Uczestnicy programów przyjeżdżają – podobnie jak inne osoby odwiedzające Wenecję – co najmniej na miesiąc, najczęściej na dłużej. Wstęp jest darmowy, ale oparty na współuczestnictwie w programach badawczych i działaniach służących podtrzymywaniu dóbr wspólnych. Reprezentanci lokalnych klastrów przywożą ze sobą wiedzę o swoich kontekstach, tradycjach intelektualnych i artystycznych, a współ-obecność umożliwia ich nieustanną wymianę. Ogrody działają jak tygiel: kocioł, w którym tworzą się nowe smaki i wyłaniają się nowe konstelacje artystyczne.
Przestrzenie pawilonów – szczególnie Arsenale – przekształcone zostały także w pracownie: miejsca wytwarzania i wspólnych eksperymentów, w których powstają nowe prace artystyczne. Są one następnie prezentowane na terenach ogrodów, a później częściowo reimportowane do lokalnych klastrów.
Pawilon polsko-litewsko-ukraiński, wraz z innymi pawilonami środkowoeuropejskimi i śródziemnomorskimi, stał się centrum badań nad postartystyczną teoriopraktyką: działaniami artystycznymi osadzonymi w przestrzeniach społecznych, sztuką użytkową o wyraźnym wymiarze politycznym, przeciwdziałającą wciąż obecnym tendencjom autorytarnym oraz podtrzymującą pamięć o dziedzictwie antyfaszyzmu.
Większość procesów opiera się na współdziałaniu i horyzontalnej wymianie. Zatarciu uległy tradycyjne podziały na pracę fizyczną i intelektualną, edukujących i edukowanych, pracę artystyczną i działania wsparcia, sztukę i edukację, pracę opieki i pracę twórczą. Wszystkie osoby odwiedzające ogrody – o ile same nie wymagają opieki – zobowiązane są do ich współpodtrzymywania.
Takie zawieszenie podziału pracy sprawdza się zaskakująco dobrze. Krążą wręcz legendarne opowieści o wybitnych dziełach sztuki, których pomysły narodziły się podczas wspólnego gotowania czy sprzątania – sytuacji sprzyjających nieskrępowanej, bezpośredniej wymianie i wyjściu poza utarte konwencje.
Najważniejsza pozostaje jednak atmosfera miejsca. Przebywając w ogrodach, ma się wrażenie, jakby wenecki karnawał trwał cały rok. Choć wiele procesów ma charakter niespektakularny, w powietrzu wyczuwalne jest poczucie nieustającego święta. Sprzyja temu stała obecność dzieci. Pawilony skandynawskie szybko zdecydowały, że ich otwarte, przeszklone przestrzenie doskonale nadają się na żłobki i przedszkola, z których korzystają uczestniczki prac oraz – w ramach dostępności – goście biennale.
Pawilon amerykański, ze względu na fakt, że pogrążone w wewnętrznych konfliktach USA nie przystąpiły do komonistycznej federacji, został przekształcony w kolektywną kuchnię. Codziennie pracują w niej osoby korzystające z terenów biennale, a posiłki wydawane są wszystkim obecnym za symboliczną opłatą.
Podobny los spotkał luksusowe jachty porzucone w trakcie tworzenia WRK, gdy globalni plutokraci przestali uważać Wenecję za „swoje” miejsce i opuścili ją, by uniknąć podatków od dóbr luksusowych. Jachty te stały się pływającymi muzeami zbytku, rdzewiejącymi w porcie Arsenale, gdzie prezentowane są najbardziej kuriozalne przykłady artystycznego blichtru. Prym wiodą w nich prace Warhola, Hirsta i Koonsa, uznane zbiorowo za niewarte wysiłków konserwatorskich. Argumentowano, że lepiej oddać je procesom współkreacji z siłami natury – pleśniami, ptakami i wodą – co przywraca im jakość artystyczną wcześniej wypartą przez wartość inwestycyjną.


Ogród Dóbr Wspólnych to przekształcone Giardini i Arsenale funkcjonujące jako międzynarodowe dobro wspólne: otwarta, samorządna infrastruktura artystyczno-badawcza, w której produkcja kultury opiera się na współużytkowaniu zasobów, wiedzy i czasu. Ogrody są przestrzenią umożliwiająca rozwój nowych form artystycznych, kulturowych i poznawczych poprzez praktykowanie dóbr wspólnych. Źródłem odnowy jest tu kolektywna praca wyobraźni, możliwa dzięki dekolonizacji, zniesieniu hierarchii dostępu i uruchomieniu masowego uczestnictwa w procesach twórczych.
Projekt funkcjonuje w świecie, w którym dobra wspólne stały się dominującą formą organizacji życia politycznego, ekonomicznego i kulturowego. Wenecka Republika Komonistyczna jest lokalnym klastrem tej szerszej transformacji: autonomicznym regionem działającym w federacji samozarządzanych miast, komun i regionów. Skrócony czas pracy, powszechny dostęp do dóbr materialnych oraz domena publiczna kulturowych zasobów stworzyły warunki dla nowego renesansu — rozkwitu sztuki, badań i praktyk kulturowych jako działań powszechnych, a nie elitarnych. Wenecja, wymagająca stałej troski środowiskowej, staje się jednocześnie miejscem, w którym praca opieki i praca twórcza splatają się w jeden proces.
Ogród Dóbr Wspólnych jest instytucją kultury, w której międzynarodowość ma charakter faktyczny, a nie reprezentacyjny. Językiem roboczym jest angielski jako lingua franca, lecz funkcjonujący w formie pidżynizowanej: elastycznej, nieustannie przechodzącej w lokalne idiomy, dialekty i rejestry kulturowe. Dawne pawilony narodowe, przejęte przez postkolonialne klastry z byłych metropolii i byłych kolonii, wnoszą do Giardini — czyli ogrodów — odmienne uniwersa językowe i epistemiczne. Ich współobecność tworzy międzykulturowy tygiel, w którym tłumaczenie staje się centralną praktyką twórczą. Język Ogrodów powstaje w procesie ciągłej translacji, tarcia i negocjacji, a nie w drodze standaryzacji.
W Ogrodach nie istnieje publiczność jako widownia. Każda osoba obecna jest współużytkownikiem i współtwórcą procesów artystycznych, badawczych i opiekuńczych. Społeczność Wenecji, uczestnicy międzynarodowych klastrów dóbr wspólnych oraz osoby czasowo przebywające w Ogrodach tworzą jeden, dynamiczny podmiot działania. Zniesienie podziału na twórców i odbiorców oraz na artystów i nie-artystów umożliwia wejście do procesów twórczych osobom wcześniej niemym w obiegu sztuki. Relacje społeczne mają charakter karnawałowy: wiedza, doświadczenie i wyobraźnia krążą poziomo.
Ogród funkcjonuje w trybie ciągłym, bez sezonów i wydarzeń kulminacyjnych. Pawilony i Arsenale są jednocześnie pracowniami, laboratoriami badawczymi, kuchniami, przestrzeniami opieki nad dziećmi i miejscami performatywnymi. Procesy twórcze splatają się z codziennymi praktykami wspólnego życia: gotowaniem, sprzątaniem, naprawą infrastruktury i pracą środowiskową. Sztuka powstaje w ruchu, w rozmowie i w działaniu, a jej efekty krążą w obiegu dóbr wspólnych między Wenecją a innymi klastrami.
Ogrody są zarządzane przez samorządne zgromadzenie interesariuszy. Uczestniczy w nim społeczność Wenecji, delegaci międzynarodowych klastrów dóbr wspólnych, użytkownicy Ogrodów, partnerzy lokalni oraz reprezentanci bytów nie-ludzkich, w tym laguny posiadającej osobowość prawną. Struktura jest rotacyjna i zdecentralizowana. Zniesienie podziału na pracę intelektualną i manualną, twórczą i opiekuńczą, stanowi podstawowy warunek rozkwitu instytucji.
Dostępność oznacza prawo do współużytkowania i współtworzenia. Wstęp do Ogrodów jest otwarty i nieobarczony barierami ekonomicznymi, lecz oparty na czasie, obecności i gotowości do uczestnictwa. Wielojęzyczność, tłumaczenie i uczenie się w działaniu są integralną częścią codziennego funkcjonowania. Dostęp do kulturowych dóbr wspólnych nie zależy od paszportu, statusu ani kapitału kulturowego.
Ekologia jest jednocześnie praktyką opieki i źródłem innowacji estetycznej. Praca nad ochroną Wenecji przed zalaniem, rewildingiem laguny i współużytkowaniem przestrzeni z innymi gatunkami staje się impulsem dla nowych form artystycznych i badawczych. Ograniczenia środowiskowe działają jako katalizator wyobraźni, a nie jej hamulec.
Sztuczna inteligencja jest powszechną infrastrukturą Ogrodów, umożliwiającą tłumaczenie na żywo, swobodne przechodzenie między językami i idiomami oraz dostęp do kulturowych dóbr wspólnych. AI obniża próg wejścia do procesów twórczych, ułatwia współpracę między klastrami i umożliwia operowanie różnymi kodami kulturowymi w czasie rzeczywistym. Technologia ta wspiera wymianę i eksperyment, nie zastępując relacji międzyludzkich, lecz je intensyfikując. Jej użycie jest regulowane samorządnie przez zgromadzenie interesariuszy.
Odporność Ogrodów wynika z ich zdolności do nieustannej regeneracji poprzez praktykowanie dóbr wspólnych. Największym zagrożeniem pozostaje powrót do logiki prestiżu, ekskluzywności i grabieżczej ekonomii kultury. Relikty dawnego porządku — luksusowe jachty i blichtr artystyczny — funkcjonują jako zmurszały skansen pamięci, pozbawiony władzy normatywnej. Jakość sztuki wyłania się z intensywności współpracy i zdolności do tworzenia nowych światów, a nie z rzadkości i ceny.
Ogród Dóbr Wspólnych jest instytucją nowego renesansu: karnawałową, badawczą i afirmatywną. Dobra wspólne, samorządność, dekolonizacja i powszechna infrastruktura translacyjna umożliwiają realnie międzynarodową współ-obecność i rozkwit kolektywnej wyobraźni. Sztuka nie reprezentuje tu świata, lecz aktywnie uczestniczy w jego ponownym wytwarzaniu.
Koncepcja artystyczna


Ilustracje:
Ogród – konstelacja wartości (grafika cyfrowa)
Ogród – konstrukcje trwale tymczasowe (grafika cyfrowa)
Arefakt:
Terminal komunikacji międzygatunkowej (grafika cyfrowa – model 3D)
Statement
Próbując zinterpretować rysunkowo wizję Kuby Szredera, skupiłam się na zagadnieniu przyjemności i karnawału. Te dwa terminy wydają się mocno nieprzystające zarówno do akceleracyjnej, opartej na wzroście wizji przyszłości, jak i do tej de-wzrostowej, związanej z samoograniczaniem czy nawet pewnymi nowymi formami ascezy. Karnawałowa przyszłość jest zbudowana na dostatku, któremu towarzyszy jednak uspołecznienie i otwarcie. Na ruinach szacownych instytucji dzisiejszego świata kultury powstaje przestrzeń do “robienie rzeczy razem” – bez oglądania się na to, czy to dbanie o ulegające rozpadowi relikty przeszłości, czy wspólne pieczenie chleba…
Rysując przestrzeń pełną rusztowań i tymczasowych konstrukcji myślałam o berlińskim Floating University, inspiracji szukałam także w realizacjach francuskiego duetu Pinaffo & Pluvinage, słynnych zjeżdżalniach Carstena Hollera oraz w cyklu HEXEN autorstwa Susanne Treister.
Myśląc o artefakcie z Ogrodu, przyszedł mi do głowy terminal komunikacji międzygatunkowej - urządzenie łączące technikę z przyrodą – haptyczny, estetycznie niedoskonały interfejs z biomateriałów, które podlegają nieustannym przemianom.
