Wróć do ciał pamięci
Plecy są symboliczną przestrzenią przeszłości – miejscem kumulacji lęków, smutku i doświadczeń niewidocznych. Obszar między łopatkami, niedostępny dla wzroku i trudny do dotknięcia, przypomina wczesne doświadczenia: kształtujące, lecz nie zawsze obecne w pamięci. Przeszłość nie znajduje się tu „za nami” — działa w czasie teraźniejszym, modulując postawę ciała, napięcia i sposoby reagowania. W ciałach zapisane są również doświadczenia naszych przodków, wcześniejszych pokoleń oraz doświadczenia kolektywne. Przestrzeń pleców wiąże się z ukrytymi motywami, często trudnymi do nazwania i uchwycenia. Przypomina „martwą strefę” albo — używając angielskiego określenia — blind spot: ukrytą obecność, niewidoczną informację, tajemnicę. To także symboliczna strefa cienia – obszar ukrytych pragnień, lęków i odziedziczonych mechanizmów działających poza świadomością. Ten obszar nie jest neutralny. To, co ukryte, często działa silniej niż to, co nazwane. Poprzez uważną pracę z ciałem — w sztuce, praktykach somatycznych czy medytacyjnych — możliwe staje się cielesne rozpoznanie tych wzorców. Nie polega ono na prostym „uświadomieniu”, lecz na rejestrowaniu
drobnych przesunięć: zmian napięcia, oporu, chwilowego zawieszenia reakcji. W tym sensie praca z niewidzialnym nie gwarantuje wyzwolenia, lecz otwiera pole wyboru — możliwość przerwania automatyzmu działania. W moim wideo-performansie działanie ograniczone jest do minimum. Ciało leży w bezruchu, w pozycji bocznej. Jedynym gestem jest ruch ręki zapisującej na plecach słowo „BYŁO”. Pozycja leżąca pozostaje znaczeniowo ambiwalentna. Może sugerować odpoczynek, rozluźnienie i regenerację, ale również bezradność, rezygnację, pogrążenie w smutku czy depresyjny stupor. Te stany nie wykluczają się wzajemnie — w procesach przemiany często współistnieją, szczególnie w momentach wychodzenia poza strefę komfortu, poza znane strategie i wyuczone mechanizmy. Leżenie staje się tu jednocześnie gestem wycofania i warunkiem uważności. Ograniczenie ruchu sprzyja skupieniu, kierując uwagę do wnętrza ciała i ku temu, co zazwyczaj pozostaje zagłuszone przez aktywność. W tym sensie bezruch nie jest rezygnacją, lecz strategią — formą oporu wobec nadmiaru bodźców i narzuconych narracji, umożliwiającą świadome pozostanie w trudnym, niejednoznacznym stanie.

Artysta intermedialny i performer, którego praktyka łączy tekst, rytuał i myśl ekofeministyczną w formie “ciałoopowieści” („bodytales”) – performatywnych narracji badających napięcie między paradygmatem troski a rzeczywistością technokratycznej dystopii. Jego projekty ewoluują na styku eksperymentalnego teatru, sztuk wizualnych i performansu, eksplorując tematy planetarnej współzależności i mitologii. Swoje działania prezentował m.in. w Baryshnikov Arts Center w Nowym Jorku (US), Watermill Center, Long Island w Nowym Jorku (US), Hamburger Bahnhof w Berlinie (DE), Central Elétrica w Porto (PT), Muzeum Farmacji i Innym Towarzystwie w Warszawie (PL).