HomeMapa SztukiSztuka w niemiejscachMuzeum jutraNotatki akustyczneDźwięki z odzyskuSplotyCiała pamięciZielone strategie Sztuka w procesieZasobyO projekcieDołącz

Wróć do ciał pamięci

body archive: neon

Projekt jest miniaturą choreograficzną usytuowaną na styku movementu i wideo artu, opartą na pamięci ciała oraz osobistym doświadczeniu funkcjonowania w ciele czarnej tancerki. Punktem wyjścia jest wewnętrzne somatyczne poczucie nieustannej widoczności, określonego metaforą neonu.

Neon funkcjonuje jako figura nieustannej widzialności. Ciało pozostaje w stanie ciągłej ekspozycji: świeci, przyciąga spojrzenia, zostaje wystawione na ogląd i ocenę. Egzystencja przybiera formę niekończącego bycia na scenie, wybiegu. Ciało staje się narzędziem pracy i projekcji cudzych oczekiwań czy założeń.

W pracy pojawiają się fragmenty ruchów zapisanych w ciele. Echo choreografii wywodzących się z zawodowej praktyki tanecznej artystki. Są to jakości ruchowe obciążone procesami stereotypizacji, fetyszyzacji i seksualizacji: egzotyzujące formy, które nie należą do wykonującego ciała, lecz zostają mu przypisane. Wykonywane w sposób zautomatyzowany i mechaniczny, odsłaniają swoją obcość. Ruch przestaje być ekspresją, a staje się ramą, formą narzuconą ciału.

Kompozycja choreograficzna przyjmuje postać fragmentarycznego zapisu: urwanego filmu, snu na granicy jawy, sekwencji zbudowanych z cięć, powtórzeń i przerw.

Powstaje kakofonia ruchów, w której nie chodzi o narrację, lecz o doświadczenie dezorientacji i utraty dostępu do „własnego” ruchu.

Istotnym elementem pamięci ciała artystki są włosy, ujęte jako pole kulturowych projekcji, eksploatacji i fetyszu. Redukowane do  „interesującego” aspektu ciała, stają się obiektem nieuprawnionego dotyku i zawłaszczenia spojrzeniem. Artystka ujmuje te doświadczenia zapisane w ciele w sposób przerysowany i groteskowy, pokazuje to jak jej ciało wchodzi w narzucane stereotypy.

Praca nie formułuje aktu oskarżenia ani nie buduje opowieści o krzywdzie. Jest raczej uważnym zapisem rzeczywistości, na którą artystka się godzi, traktując taniec jako praktykę, a ciało jako narzędzie pracy. Jednocześnie ujawnia moment pęknięcia, próbę odnalezienia autonomicznego ruchu, istniejącego poza zewnętrznym spojrzeniem.

W toku realizacji projektu odsłania się nieoczekiwany brak - utrata dostępu do „własnego” ruchu. Kadry, które miały prowadzić ku wnętrzu, ujawniają jedynie proces poszukiwania.

body archive : neon nie proponuje rozwiązania ani zamknięcia. Finał nie jest wyzwoleniem, ale momentem przebudzenia i poszukiwania. To początek procesu odzyskiwania ruchu, który jeszcze nie ma nazwy.

Włosy, spojrzenie i ruch odzyskiwany po omacku

W „body archive: neon” Ifeoma A. Ukwuoma pracuje z włosami jako miejscem nacisku. Nie z włosami jako ozdobą, znakiem stylu, elementem wizerunku. Z włosami, które cudze spojrzenie natychmiast wyławia z ciała, nazywa „interesującymi”, fetyszyzuje, chce dotknąć, skomentować, oswoić. W opisie pracy pojawia się doświadczenie projekcji kulturowych, eksploatacji, zawłaszczenia spojrzeniem i nieuprawnionego dotyku. Włosy stają się archiwum, bo zapisują relację społeczną szybciej niż język. Zanim osoba zdąży coś powiedzieć, ciało zostaje już rozpoznane, ustawione, opisane cudzym odruchem.

Tytuł prowadzi przez dwa słowa: „body archive” i „neon”. Archiwum ciała nie ma tu ciężaru biblioteki ani magazynu. Jest bliżej skóry, gestu, pamięci dotyku, śladu komentarza, reakcji barków, napięcia szczęki. Neon wnosi sztuczne światło, przerysowanie, widzialność zbyt mocną, prawie agresywną. Ciało zostaje podświetlone. Nie może zniknąć w zwykłym półcieniu. Jest oglądane, wyłapywane, wystawiane na egzotyzujące odczytania. Ukwuoma bierze tę sytuację i przesuwa ją w stronę groteski. Przerysowuje narzucone obrazy, pozwala ciału wejść w stereotyp, ale robi to tak, żeby mechanizm stał się widoczny.

Groteska ma tu ostrą pracę do wykonania. Chroni przed gładkim opowiadaniem o krzywdzie. Nie zamienia doświadczenia rasizującego spojrzenia w elegancką deklarację. Raczej rozciąga obraz do momentu, w którym widać jego sztuczność. Ciało może na chwilę wejść w narzuconą rolę, przegiąć ją, wykonać jej gest za mocno, aż stereotyp zacznie odsłaniać własny brudny szew. Taki ruch bywa niebezpieczny, bo wymaga zbliżenia się do form, które ranią. Właśnie dlatego napięcie pracy nie rozgrywa się wyłącznie między osobą a widzem. Toczy się też wewnątrz ciała, które próbuje odróżnić własny ruch od ruchu już wcześniej przypisanego.

Opis pracy mówi o nieoczekiwanym braku: utracie dostępu do „własnego” ruchu. To bardzo mocne rozpoznanie. Artystka rusza w stronę wnętrza, lecz kamera i ciało ujawniają proces poszukiwania, nie gotową autonomię. Własny ruch nie czeka pod warstwą społecznych projekcji jak czysty rdzeń. Trzeba go dopiero odszukać, czasem po omacku, przez próbę, przez błąd, przez wstyd, przez przerysowanie, przez zmęczenie cudzym patrzeniem.

W „body archive: neon” ciało nie formułuje aktu oskarżenia. Ten wybór wzmacnia pracę. Oskarżenie bywa potrzebne, ale tutaj artystka wybiera inną ścieżkę: zapis rzeczywistości, w której ciało pracuje jako narzędzie, a taniec jako praktyka. W tym zapisie mieści się zgoda na fakt, że doświadczenie społeczne weszło w mięśnie. Nie zgoda na przemoc. Raczej trzeźwe uznanie, że ciało już nosi jej ślady. Kiedy ktoś chce dotknąć włosów, nie dotyka tylko włosów. Dotyka historii egzotyzacji, hierarchii, ciekawości bez zgody, rzekomej niewinności gestu. Ciało zapamiętuje taki dotyk nawet wtedy, gdy twarz uśmiecha się z przyzwyczajenia.

Ruch w tej pracy działa jak sondowanie. Czy ten gest jest mój? Czy został mi podsunięty? Czy odpowiadam własnym impulsem, czy ćwiczę odpowiedź na cudze oczekiwanie? Ciało osoby rasizowanej często musi wykonywać dodatkową pracę: przewidywać reakcje, regulować czyjąś ciekawość, łagodzić napięcie, tłumaczyć własną obecność. Choreografia może pokazać tę pracę bez publicystycznego nadmiaru. Wystarczy napięcie w przejściu między gestem swobodnym a gestem pokazowym. Wystarczy moment, gdy ruch zaczyna wyglądać jak poza, choć może był impulsem. Wystarczy włos, który przyciąga spojrzenie i zmienia sposób niesienia głowy.

Ukwuoma jest aktorką, tancerką i performerką pochodzenia polsko-nigeryjskiego. Jej doświadczenie sceniczne obejmuje teatr, film, dubbing, projekty komercyjne i taneczne. Ten warsztat widać w sposobie, w jaki praca korzysta z performowania obrazu. Ciało potrafi wejść w rolę, ale jednocześnie pokazuje koszt tej roli. Potrafi użyć przerysowania, lecz nie ucieka w kabaretowy dystans. Praca z kamerą i sceniczną obecnością pozwala zawiesić widza między rozpoznaniem mechanizmu a dyskomfortem patrzenia.

Najsilniej zostaje jednak nie finał, a początek odzyskiwania. Opis podkreśla, że zakończenie nie daje zamknięcia, jest momentem przebudzenia i szukania ruchu, który jeszcze nie ma nazwy. Ten brak nazwy jest uczciwy. Ruch odzyskany z cudzych projekcji rzadko pojawia się od razu jako pełna, pewna forma. Najpierw może być drgnięciem, odmową, niezręcznością, przesunięciem ciężaru, decyzją, żeby nie odpowiedzieć uśmiechem na dotyk bez zgody. Może być ciałem, które przestaje tańczyć pod cudze wyobrażenie, choć jeszcze nie wie, jak zatańczyć poza nim.

„body archive: neon” zostawia obraz ciała oświetlonego zbyt mocno i szukającego ciemniejszego, własnego rytmu. Włosy nie są tu detalem. Są punktem wejścia do całej historii spojrzeń, dotyków, stereotypów, fetyszyzacji i obronnych gestów. Archiwum otwiera się na powierzchni, ale prowadzi głębiej: do mięśni, do automatycznych reakcji, do pytania o własność ruchu. Kiedy praca się kończy, nie dostajemy czystego gestu wolności. Dostajemy coś bardziej prawdziwego: ciało w trakcie odzyskiwania dostępu do siebie.

Ifeoma A. Ukwuoma

Aktorka, tancerka i performerka pochodzenia polsko-nigeryjskiego, mieszkająca i pracująca w Warszawie. Studiowała aktorstwo w Warszawskiej Szkole Filmowej oraz Organizację Produkcji Filmowej i Telewizyjnej w Szkole Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego w Katowicach.

Doświadczenie sceniczne zdobywała, występując m.in. na deskach Teatru Powszechnego, Teatru Wielkiego w Wilnie oraz Dirty Deal Teatro w Rydze. Brała udział w spektaklach takich jak „Imperium” w Teatrze Narodowym, „Piknik pod Wiszącą Skałą” czy „Przepraszam za mój polski” autorstwa Iwana Wyrypajewa.

Użyczała głosu produkcjom platform i stacji takich jak Netflix, Nickelodeon oraz Disney.
Jako zawodowa tancerka pracuje od 2019 roku, realizując projekty zarówno komercyjne, jak i teatralne.

Przeglądaj eseje choreograficzne:

Przeglądaj wszystkie