Autor/ka
dokumentacji
Marta Zawiślak
Opis
Obiekt stanowi abstrakcyjną kompozycję przestrzenną wykonaną z aluminium. Składa się z trzech niezależnych, lecz powiązanych ze sobą układów zbudowanych z setek metalowych rur i obręczy o okrągłym przekroju. Elementy mają zróżnicowane długości i średnice – od kilku centymetrów do niemal metra – i zostały ułożone warstwowo w nieregularnych, ażurowych strukturach. Forma, mimo znacznej skali, sprawia wrażenie lekkiej i przepuszczalnej wizualnie. Przez metalowe obręcze widoczna jest otaczająca architektura osiedla, zieleń oraz ruch uliczny. Kompozycja zmienia swój charakter w zależności od perspektywy obserwatora oraz warunków atmosferycznych. Obiekt powstał w ramach Lubelskich Spotkań Plastycznych, których celem było wprowadzanie sztuki do przestrzeni nowych osiedli mieszkaniowych i budowanie relacji między artystami, architekturą oraz mieszkańcami.
Autorska refleksja
Kompozycja Kunki i Huszczo jest jednocześnie mocnym znakiem w przestrzeni i formą otwartą na otoczenie. Jej geometryczna struktura nie zamyka widoku, lecz go kadruje, wciągając krajobraz osiedla w obręb dzieła. Dla jednych jest zagadką wymagającą interpretacji, dla innych po prostu charakterystycznym punktem miejsca. Z perspektywy czasu szczególnie istotna wydaje się jej dostępność. Forma, która mogłaby funkcjonować w przestrzeni galerii czy muzeum, znajduje się tu w codziennym otoczeniu bloków mieszkalnych i ruchliwej arterii miasta. Nie wymaga zaproszenia ani kontekstu instytucjonalnego – istnieje obok codziennych tras, spacerów i powrotów do domu. W tym sensie realizacja pozostaje jednym z najbardziej czytelnych przykładów idei sztuki obecnej poza instytucjami.
Statement
Nie sposób opowiadać o sztuce funkcjonującej poza instytucjami kultury bez odwołania do Lubelskich Spotkań Plastycznych i realizacji Kunki oraz Huszczo. Ta kompozycja stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków tamtego czasu. Jej ażurowa forma, skala i trwały materiał sprawiają, że nie zniknęła w krajobrazie, nie została zasłonięta ani zapomniana. Pozostaje obecna, choć niewielu zna nazwiska jej autorów. Być może to właśnie ten splot: miejsca, formy, historii i codziennej dostępności sprawia, że obiekt wciąż działa – jako przypomnienie, że sztuka może funkcjonować blisko życia, bez potrzeby muzealnej oprawy.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)